Marcin Bachleda zakończy karierę?
Sezon 2011/2012 może
okazać się dla Marcina Bachledy przełomowym sezonem w całej jego karierze. W
momencie jego zakończenia będzie on miał już 30 lat, co dla skoczka
narciarskiego oznacza schyłek kariery. Czy Zakopiańczyk ją zakończy, czy może
uda mu się powrócić do lat świetności? Jak na razie on sam tego nie wie.
Mając 30 lat, wielu skoczków narciarskich znajduje się u schyłku swojej kariery, ponieważ nie są w stanie ścigać się z młodszą i coraz lepszą konkurencją, która dzięki świeżości, motywacji i odpowiedniemu przygotowaniu fizycznemu może osiągać duże lepsze rezultaty aniżeli starsi zawodnicy. Motywacji nie brakuje jednak Marcinowi Bachledzie gotowemu do walki o najwyższe cele. Jak zawodnik AZS AWF Katowice przygotowuje się do sezonu 2011/2012? Czy jedziesz samochodem na narty? Pamietasz o ubezpieczeniu? Kup je przez Kalkulator OC
Jak sam mówi, treningi woli przeprowadzać we własnym zakresie, bez udziału w zgrupowaniach kadry. Te są bowiem dla niego niezbyt atrakcyjne, przede wszystkim ze względu na rodzinę, którą ceni najbardziej. Każda wolna chwila spędzona z najbliższymi jest dla Marcina Bachledy ogromnym skarbem, dlatego woli on zostać w swoim rodzimym mieście, czyli w Zakopanem, aniżeli wyjeżdżać z kadrą na obozy przygotowawcze. Tę decyzję uszanował trener polskiej kadry skoczków, czyli Łukasz Kruczek, który okazał się wyrozumiały dla swojego podopiecznego.
Wybierz właściwe ubezpieczenie.
Dziecko i żona są zatem dla Marcina Bachledy ważniejsze niż sport. Nie ma się co temu dziwić, gdyż Zakopiańczyk największe sukcesy narciarskie ma już za sobą. Zwycięstwo w Letnim Pucharze Kontynentalnym w 2005, pobicie rekordu skoczni w Salt Lake City czy zajęcie wysokiego, jedenastego miejsca podczas zawodów Pucharu Świata w Kussamu gwarantują, że może on się czuć spełniony jako skoczek. Oczywiście nie da się jego osiągnięć porównać do tego, co udało się wygrać Adamowi Małyszowi, niemniej jednak nie każdy może być tak dobry jak mistrz.
Marcin Bachleda ma świadomość, że sezon 2011/2012 jest tak naprawdę decydujący w kontekście jego dalszej kariery. W wywiadzie udzielonym krakowskiemu oddziałowi Gazety Wyborczej mówi, że jeżeli ten sezon nie zadowoli jego oczekiwań i nie uda mu się osiągnąć w miarę dobrego wyniku, będzie to oznaczać koniec jego kariery. Jednocześnie polski skoczek zapewnia, że mimo takiej wizji ciągle jest dostatecznie zmotywowany, aby dać z siebie to, co najlepsze. Nie pozostaje zatem nic, jak tylko czekać na sezon 2011/2012, który - miejmy nadzieję - mimo wszystko nie będzie ostatnim dla Marcina Bachledy.
Czy będąc na nartach korzystasz z publicznie dostępnych WIFI? Pamiętaj o bezpieczeństwie swojego komputera i ściągnij już teraz AVG.
Warto przeczytać:
Jak grać w Counter Strike - poradnik CS
WavePad Sound Editor